RSS
środa, 08 listopada 2006
NO ŁADNIE!

To, co powiedział wiceambasador USA o wyrzucaniu z posady wicepremiera Romana, podczas spotkania z wiceministrem Jasieniem, to mały pryszcz w porównaniu z tym, że notatka o tym spotkaniu wyciekła do mediów! Pięknie wyglądały zwłaszcza dopiski ministra obrony - dobrze, ze chłopisko nie pisuje bardziej soczyście. Jak by wyglądało, gdyby zamiast "jak zwykle bezczelny" napisał o Hillasie "kowbojski idiota"?


Jak podał premier - o notatce wiedziały CZTERY osoby. To tak trudno odnaleźć tę, która spowodowała wyciek? I kopnąć ją w dupę tak, by nigdy nie doczołgała się z powrotem do stołka! Oczywiście trudno to będzie zrobić, bo dupa pisowska niewątpliwie. To może przed kopnięciem nadawać tytuł "nonhonoris causa platformers"?

Służba dyplomatyczna Czwartejerpe bije rekordy dupowatości...

wtorek, 19 września 2006
sierota co wypadła z gniazda...

tak wygląda ten blog...

Powstał, by przetestować możliwości innych portali blogowych, ale zadziałało prawo pierwszego wdrukowania - blogger, mimo że mnie wkurza to jest dla mnie ciągle najwygodniejszym narzędziem. Podobnie jak dla innych blogowiczów ich własne portale...

Pozdrowienia i powodzenia

środa, 30 sierpnia 2006
Jan Sawka narysował...

...ten rysunek w biuletynie festiwalowym Festiwalu Kultury Studentów Polski Ludowej, który odbywał się w 1972 roku we Wrocławiu.

Wtedy był reżym, komuna, bezpieka więc prasa kłamała, piła i zmyślała. Jak dobrze, że teraz jest zupełnie na odwrót!

wtorek, 29 sierpnia 2006
Raczkowski vs. Polish Guano

Próba wklejenia najnowszego rysunku Raczkowskiego na  blogu chamopole bis nie powiodła się, więc widoczny jest tylko na bliźniaczym i pierwotnym blogu chamopole! Blog ten prowadzony jest na Kajmanach z serwera zakamuflowanego na Wyspach Dziewiczych...
Blox – portal blogowy koncernu Agora odmawia wklejek obrazków naruszających prawa autorskie.
Ponieważ chamopole nie jest przedsięwzięciem komercyjnym, nie czerpie zysku z blogu (raczej możliwe są straty...) a rysunek zamieszcza z podaniem Autora, uwielbienia dla geniuszu Obywatela Raczkowskiego, to odważyło się rysunek powielić, jako...

ilustrację w dyskusji ogólnonarodowej Gówno a Sprawa Polska.
Efektem tej dyskusji jest liczenie przeze mnie mijanych kup psich oraz obserwowanie wydaleń odbywających się pod czułym spojrzeniem właścicieli psów. Zwracać uwagi jeszcze nie próbuję, w trosce o własne życie i uszy.

Sprawa, badana przez prokuratora jest ciekawa, bo pokaże nam granice wolności wypowiedzi satyrycznej. Po efektach poznamy, oby nie były tak etetyczne, jak te zostawiane przez pieski...


Sprawa jest podwójnie ciekawa, bo pokaże nam, czy w Najjaśniejszej i Najczystszej oraz Najbardziejpachnącej możliwe jest ukaranie kogokolwiek za satyryczne opowiedzenie „co wymyślił, że niby zrobi”, czyli „czas przyszły niedokonany w myślach”.

"Puścić antka"...
W sobotę 26 sierpnia 2006 roku w polityce polskiej narodził się nowy rodzaj operacji mózgowej, przypominający myślenie - tak zwany "niewłaściwy skrót myślowy".
Można go określić krótko "antek".

Antka się puszcza - jak bąka. Podobieństwo jest duże - antek też potrafi narobić smrodu, antek się nie podoba, antek wzbudza dezaprobatę, antek nie uchodzi dżentelmenom.
Antka może puścić cham, który po puszczeniu uśmiecha się zwycięsko i tajemniczo.
Tajemnica pryska, gdy okazuje się, że antek to po prostu krótkotrwały defekt mózgu, choć często jest symptomem długotrwałego i postępującego defektu.
Mały Wielki Człowiek Premier kolejny raz pokazał narodowi swe wyjątkowe umiejętności dobierania współpracowników. Jak można by nazwać Antka? Może Skrótmyślowy?
Minister Antek Skrótmyślowy - to brzmi interesująco...
piątek, 25 sierpnia 2006
czwartek, 24 sierpnia 2006
Bartoszewski o Macierewiczu

"Wiem dokładnie, co robiłem w życiu, co robię i co myślę. Nie zależy to od tego, co komuś przyjdzie do głowy. Czy jestem obrażony na Macierewicza? Odpowiem pytaniem na pytanie: czy jak pana obrzyga pijany w autobusie, to jest to kwestia moralna? Nie. Raczej estetyczna. Ano tyle."

Władysław Bartoszewski powiedział "Trybunie"
Zaimponował mi Pan Profesor! Pijackie womitowanie nie potrafi obrazić dżentelmena. Podobała mi się zwłaszcza ta estetyczna ocena chamskiego wybryku antka. Dokładnie tej estetyki użyłem w którymś z komentarzy, że estetycznie wolę wszystkich ministrów spraw zagranicznych niż jednego uśmiechniętego antka-paranoika. Kiedyś antek wywrócił rząd Olszewskiego - może znowu mu się uda...
koalicyjne lanie wody...
...a w jej brudnych odmętach pływają tłuste ryby: karpie z samej brony i piranie wszechpolskie. Na samej górze pływają zadowolone ptaki wodne płetwonogie...
środa, 23 sierpnia 2006
z życia partii...

...teraz mamy wiele partii a w partiach niewielu członków.

W 1982 roku mieliśmy jedną Partię i jej poświęciłem ten skromny rysunek "Be a Party member".

 "Zostań członkiem Partii" po angielsku brzmi równie DWUznacznie. Wiele takich rysunków i plakatów narysowałem i na wielu słomiankach demonstrowały intymny stosunek do hasła "Partia z Narodem - Naród z Partią".


Egzemplarze anglojęzyczne powędrowały za granicę...

ciekawe...

...czy teraz niejaki galba mógłby dalej nazywać mnie wielonickowym joteszem?

Chyba raczej wieloblogowym joteszem!

 
1 , 2